Bodzów, wschód słońca nad Krakowem, 5:22

 

Nie byłem tu już ponad rok. Nawet przeszły mi przez głowe myśli, żeby tu już nie jeździć, bo stąd zdjęć mam już trochę. Ale myślę, że Bodzów by się obraził;) A jak mi już całkiem zaczęło go brakować, to szybko zaplanowałem sobie tam wypad. Byłem kilka dni temu w Beskidzie Sądeckim. Była taka kicha z pogodą, że przez 2 dni nie wyjąłem aparatu. No może raz, do pamiątkowego zdjęcia na Radziejowej. Tak więc poranek w Bodzowie był pewną rekompensatą. Swoją drogą Tatry widziałem 100 razy lepiej niż ostatnio z Radziejowej;)






Advertisements